W wydarzeniach na drogach Słupska w dniu Wszystkich Świętych, policjanci ruchu drogowego dokonali spektakularnego zatrzymania. Młody mężczyzna przewoził na lawecie nowoczesne Porsche 911 Turbo S, które okazało się być skradzione w Berlinie. Dzięki czujności stróżów prawa, auto wartości miliarda złotych wróci do swojego właściciela. Mężczyzna usłyszał zarzut paserstwa i został tymczasowo aresztowany.
Patrolując drogi w powiecie słupskim, policjanci zwracali szczególną uwagę na bezpieczeństwo podczas okresu Wszystkich Świętych, kiedy wiele osób odwiedza groby swoich bliskich. Zwiększona obecność funkcjonariuszy w rejonach cmentarnych oraz na trasach komunikacyjnych miała na celu nie tylko kontrolę, ale i zapobieżenie wszelkim potencjalnym zagrożeniom. W trakcie rutynowej kontroli zwrócono uwagę na lawetę, która transportowała niemal nowe porsche, co wzbudziło podejrzenia policjantów.
Nerwowe zachowanie kierowcy lawety skłoniło funkcjonariuszy do dokładniejszego sprawdzenia zarówno stanu samego pojazdu, jak i tożsamości jego właściciela. Po szykim sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że luksusowy samochód, którego wartość przekracza milion złotych, został ukradziony tylko dwa dni wcześniej w Niemczech. Po zabraniu 25-latka do aresztu, sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres jednego miesiąca w związku z poważnymi zarzutami o paserstwo.
Źródło: Policja Słupsk
Oceń: Policja zabezpiecza skradzione Porsche w Słupsku
Zobacz Także